ZzzzZzzzZzz
Ileż to razy widziałam w róznego rodzaju kreskówkach i komiksach chmurkę z wpisanym tekstem: ”ZzzZzzzzZzZz”?
Ba - ile razy zdarzyło mi się przeczytać taki opis na swojej liście kontaktów? ;) O ile ta pierwsza sytuacja zdarzała się mi się
relatywnie rzadko (jakoże nie czytam komiksów, a era bezgłosowych animowanek minęła), o tyle druga sytuacja
występuje ze znacznie większym natężeniem. Jakoś nigdy nie zastanawiałam się nad sensem tegoż wypowiedzenia i pewnie
trwałabym w słodkiej nieświadomości jeszcze przez długie lata, gdyby nie znany i kochany przez wszystkich szanowny pan… Bill Gates. Tak, ten sam - łinzgrozowy zdzieracz. Czytaj resztę wpisu »
Bombay Ekspress
Dziś mam dla Was coś z innej beczki… :)
Bombay Ekspress to pierwsza w trójmieście impreza taneczna w rytm muzyki z Bollywood. Szalona podróż prosto do Bombaju przy piosenkach z indyjskich filmów. W programie imprezy między innymi:
- pokazy taneczne,
- nauka bollydance,
- projekcje teledysków,
- zdobienie henną,
- konkursy z ciekawymi nagrodami.
Mile widziane będą akcenty indyjskie w strojach. Bombay Ekspress odjeżdża w piątek 1-szego grudnia o godz. 21-szej, z klubu Ucho w Gdyni przy ulicy Św. Piotra 2. Wstęp 5 zł.
Moja obecność przewidywana :) Zapraszam wszystkich serdecznie!
Generatory emotek
Całe wieki temu, gdy pomagałam w przygotowywaniu nowej odsłony gg3d, bawiłam się generatorami emotek, czego efekty można zobaczyć w ww. paczuszce ;) Trzeba przyznać, iż jest to fajna sprawa, która jednak bawi tylko przez chwilkę. Nie mniej jednak, postanowiłam dać również Wam szansę użycia wyobraźni, podając kilka linków:
- www.smiliegenerator.com - moim skromnym zdaniem trochę lipny, ale może komuś się spodoba ;)
- www.smileygenerator.us - projektujemy same ciałka emotek
- www.smiliz.fr - francuzi też się bawić lubią :D
- www.wenpigsfly.org/NewGen - jeszcze jeden generator
- www.wenpigsfly.org/xmasgen - coś na święta :)
Mile widziane inne linki, jeśli znacie – stworzymy sobie kolekcję. Mi uciekła gdzieś najfajniejsza stronka, przy pomocy której powołałam do życia kilka emotek z gg3d.
Twoje imię w nowym kubraczku
Od dziś zwracajcie się do mnie per:

…jako że jest to japońska wersja mojego imienia. Trafiłam, bowiem, na ciekawą stronkę zawierającą translator imion z angielskiego na japoński :). Jedyny problem tkwi w tym, iż nie wszystkie polskie imiona mają angielskie odpowiedniki lub można nie znać ich anglojęzycznej wersji. Aczkolwiek to bardziej ciekawostka, niż cokolwiek przydatnego ;-). No chyba, że ktoś wybiera się w podróż do kraju kwitnącej wiśni. W takim wypadku, jeśli znacie angielski i nieco pobłądzicie po podanej przeze mnie stronce, znajdziecie kilka innych, użytecznych rzeczy.
Skoro już jesteśmy przy imionach, to zapraszam również tutaj i bać się proszę Ahmed’aa The Tanzanian’a, bo to moje nowe wcielenie :D.
FAQ: UK vs. PL
Na ostatniej lekcji historii dostałam od mojego naczyciela coś, co mnie niezmiernie zaskoczyło – wkładkę do The Guardian adresowaną do Polaków i częściowo po polsku ;). Naprawdę nas u siebie zauważyli! Co mnie w sumie nie dziwi, bowiem dość często spotykałam się z dyskusją dotyczącą Polaków w UK. W każdym razie, nie o tym miałam pisać :P. W dodatku znalazłam niezykle trafne FAQ, które zamierzam Wam tutaj częściowo przedstawić :)
Czytaj resztę wpisu »
Home Sweet Home
Założę się, iż większość będzie zdziwiona, aczkolwiek rezygnuję ze stypdnium w UK. Pewnie pukacie sobie w głowy, dlaczego jestem taka głupia? :P A powinniście się zastanawiać, dlaczego myślę przyszłościowo ;-)
Czytaj resztę wpisu »
Londyn
W dniu dzisiejszym udałam się na wycieczkę organizowaną przez moją szkołę do Londynu. Muszę przyznać, iż tak beznadziejnie obmyślonego planu dnia jeszcze nie widziałam – zero konkretnego zwiedzania, tylko czas wolny ze sprawdzaniem obecności w określonych
miejscach co 2 h. Także nic niestety nic ciekawego nie udało mi się zobaczyć :(. Aczkolwiek po przystawce mam ochote na duży obiad, nawet jeśli nie była zbyt smaczna ;). Czytaj resztę wpisu »
Więzienie marzeń
Culford School znajduje się jakieś 15 minut drogi od pobliskiego miasteczka – Bury St Edmunds oraz kilku innych malowniczych miejscowości. Przez 1 dzień byłam gościem u jednej z tutejszych rodzin, więc miałam okazję poznać okolicę. Trzeba przyznać, że zabudowanie to typowe, stare angielskie chatki z krzywmi ścianami i ludźmi w środku. Do tego jeszcze kościoły, które wszystkie dla mnie wyglądają tak samo ;): nieodrestaurowane budynki z kamienia z drewnianym sklepieniem, na zewnątrz pozostałości tablic nagrobnych, trawniki i jakieś krzewy. Ma to swój specyficzny klimat :). Czytaj resztę wpisu »
Cambridge
Moja przygoda w kraju ‘herbatopijców’ zaczęła się niezbyt szczęśliwie – po wylądowaniu na Stansted wszyscy pasażerowie z mojego lotu musieli czekać 1,5h na bagaż. Nikt łaskawie nie ruszył swojej wielofunkcyjnej części ciała, by poinformować zirytowanych ludków, o co chodzi. Ale nie mam co narzekać – przynajmniej mój bagaż nie zaginął w akcji :D. Do czegóż to przyszło, by się cieszyć z tego, że coś poszło dobrze. Wszak to powinno być standardem! W dodatku plusowki uśmiech powinien być smutniejszy,
bo roaming w UK to bujda - mi działa ledwo wysyłanie mesków. Czytaj resztę wpisu »
Dwa razy w rynnę, raz w parapet
W końcu w pewnym kompetentnym salonie Plusa, pewien kompetentny (i całkiem zabawny) pan zdradził mi szczegóły roamingu ;). Biorę telefon z moim obecnym numerem, aczkolwiek aparat ma ściągniętego SIM Lock’a i być może sprawię sobie jakąś angielską kartę pre-paid.
Czytaj resztę wpisu »
