Londyn

niedziela, 17 wrzesień, 2006 at 23:24 (Me, Myself & I, Ze świata realnego)

W dniu dzisiejszym udałam się na wycieczkę organizowaną przez moją szkołę do Londynu. Muszę przyznać, iż tak beznadziejnie obmyślonego planu dnia jeszcze nie widziałam – zero konkretnego zwiedzania, tylko czas wolny ze sprawdzaniem obecności w określonych
miejscach co 2 h. Także nic niestety nic ciekawego nie udało mi się zobaczyć :(. Aczkolwiek po przystawce mam ochote na duży obiad, nawet jeśli nie była zbyt smaczna ;). Czytaj resztę wpisu »

Bezpośredni odnośnik Dodaj komentarz

Więzienie marzeń

piątek, 15 wrzesień, 2006 at 18:33 (Me, Myself & I, Ze świata realnego)

Culford School znajduje się jakieś 15 minut drogi od pobliskiego miasteczka – Bury St Edmunds oraz kilku innych malowniczych miejscowości. Przez 1 dzień byłam gościem u jednej z tutejszych rodzin, więc miałam okazję poznać okolicę. Trzeba przyznać, że zabudowanie to typowe, stare angielskie chatki z krzywmi ścianami i ludźmi w środku. Do tego jeszcze kościoły, które wszystkie dla mnie wyglądają tak samo ;): nieodrestaurowane budynki z kamienia z drewnianym sklepieniem, na zewnątrz pozostałości tablic nagrobnych, trawniki i jakieś krzewy. Ma to swój specyficzny klimat :). Czytaj resztę wpisu »

Bezpośredni odnośnik 2 komentarzy

Cambridge

czwartek, 14 wrzesień, 2006 at 18:32 (Me, Myself & I, Ze świata realnego)

Moja przygoda w kraju ‘herbatopijców’ zaczęła się niezbyt szczęśliwie – po wylądowaniu na Stansted wszyscy pasażerowie z mojego lotu musieli czekać 1,5h na bagaż. Nikt łaskawie nie ruszył swojej wielofunkcyjnej części ciała, by poinformować zirytowanych ludków, o co chodzi. Ale nie mam co narzekać – przynajmniej mój bagaż nie zaginął w akcji :D. Do czegóż to przyszło, by się cieszyć z tego, że coś poszło dobrze. Wszak to powinno być standardem! W dodatku plusowki uśmiech powinien być smutniejszy,
bo roaming w UK to bujda - mi działa ledwo wysyłanie mesków. Czytaj resztę wpisu »

Bezpośredni odnośnik Dodaj komentarz