FAQ: UK vs. PL

czwartek, 12 październik, 2006 at 17:30 (Ze świata realnego)

Na ostatniej lekcji historii dostałam od mojego naczyciela coś, co mnie niezmiernie zaskoczyło – wkładkę do The Guardian adresowaną do Polaków i częściowo po polsku ;). Naprawdę nas u siebie zauważyli! Co mnie w sumie nie dziwi, bowiem dość często spotykałam się z dyskusją dotyczącą Polaków w UK. W każdym razie, nie o tym miałam pisać :P. W dodatku znalazłam niezykle trafne FAQ, które zamierzam Wam tutaj częściowo przedstawić :)
1. Dlaczego pytacie ludzi “jak się masz”, skoro jest Wam obojętna odpowiedź?
Brytyjska nacja zbudowana jest na pozorach. Udajemy, że jesteśmy bogatsi, bardziej szczęśliwi i prawdopodobnie porządniejsi niż jesteśmy w rzeczywistości i w tym dopatrujemy sie odrobiny wyższości. Pytanie o to, jak się masz, to codzienne ucieleśnienie tej cechy. W rzeczywistości nie interesujemy sie tym, jak się ktos miewa. Pozorujemy jedynie zainteresowanie i to utrzymując moralizatorski ton. (…)

2. Dlaczego zamiast jednego kranu macie dwa?
W Brytanii kurki z ciepłą i zimną wodą reprezentują yin i yang - światło i cień, radość
i melancholię naszej egzystencji. Dzieje się tak również dlatego, że od zawsze w angielskim
systemie wodno-kanalizacyjnym ciepła i zimna woda dostarczone są pod różnymi
ciśnieniami, co utrudnia instalowanie baterii.

3. Dlaczego Wasze śniadania są tak obrzydliwe?
Anglicy są dumni z istnej obrzydliwości swoich śniadań. (Jak i z tego, że nie wiedzą, gdzie leżą inne państwa, jak np. Polska, Czechy, Estonia – mój przypis.) Pełnie angielskie śniadanie, nazywane również daniem smażonym, składa się zwykle ze smażonego bekonu, jajek, kiełbasy, fasoli w sosie pomidorowym, pieczarek, pomidorów, kaszanki, chleba z dodatkiem przypraw i pokaźnego kubka mocnej herbaty. Jest w nim dużo nasyconych tłuszczowców i zawiera ono więcej pożywienia niż jedna osoba może spożyć w ciągu tygodnia. W dzisiejszych czasach większość Anglików rzadko spożywa pełne śniadanie na co dzień, traktując je raczej jako oddawanie się przyjemności w czasie weekendu. (…)

Ode mnie:
Śniadania rzeczywiście są charakterystyczne. Choć, przynajmniej w mojej szkole, nigdy nie zaserwowano nam całego angielskigo śniadania. Przeważnie było to coś ze składników wymienionych powyżej oraz wybór płatków. Do tego Anglicy lubują się też we francuskich rogalikach – croissants – podawanych na ciepło z dżemem, miodem, masłem lub jakąś inną kombinacją. Muszę przyznać, iż ten francuski dodatek jest przepyszny – a ponoć we francji są jeszcze lepsze ;).

4. Dlaczego dodajecie ocet do swoich frytek?
Może inne narody wolą swój majonez, keczup albo aioli, my jednak na zawsze pozostaniemy poślubieni octowi z naszymi frytkami. Dzieje się tak dlateg, że jest on idealną odtrutką na niestrawną tłustość naszych doskonałych angielskich frytek. Nie jesteśmy tu sami: Amerykanie [pierwsze słyszę… :>], Australijczycy i Kanadyjczycy również wykorzystują ocet słodowy z frytkami – z róznym zapałem. Anglia, ze swoimi 8,5 tysiącami frytkarni, pozostaje jednak uosobieniem narodu wielbicieli frytek – spożywamy przynajmniej
22 tysiące ton frytek tygodniowo. Dlatego nasza wiedza na temat składników frytki (ciekawe, czy znają też tak dobrze skład polskiej frytki-skandalistki :P) nie ma sobie równych.W oryginalnym FAQ znajduje się jeszcze kilka innych pytań, zainteresowanych odsyłam
tutaj ;)

Napisz komentarz